wtorek, 5 sierpnia 2014

Głuchota - perspektywy

Pisząc o głuchocie z reguły podkreśla się kontekst dwóch perspektyw: medycznej i kulturowej. Pierwsza powiązana jest z wizją głuchoty jako defektu wymagającego interwencji medycznej wraz z towarzyszącą jej rehabilitacją. Druga z kolei odnosi się do kulturowego ujęcia głuchoty, w której istotą problematyki stają się kwestie związane z zagadnieniami związanymi z kulturą głuchych. Powstaje tu pytanie, czy taki podział wyczerpuje kwestie "perspektywy" w odniesieniu do głuchoty. Wydaje się, że nie, że dwubiegunowy podział na perspektywę medyczną i kulturową jest jedynie szablonem, wzornikiem, punktem szybkiego i uogólnionego odniesienia.

Gdy przyjrzymy się dokładniej, to w każdej z szablonowych perspektyw możemy dostrzec szereg subtelnych różnic. Wewnątrz perspektywy medycznej napotkamy różnorodność: inna będzie perspektywa chirurga wszczepiającego implant, inna audiologa, inna logopedy, jeszcze inna - genetyka. Nie inaczej dzieje się w kontekście kulturowym: perspektywa lingwisty, tłumacza, nauczyciela lub członka społeczności głuchych także może być zupełnie inna. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że co człowiek, to inna perspektywa.

W dyskusjach formalnych różnice perspektyw bardzo łatwo uchwycić, gdyż poza szablonem podziału na kontekst medyczny-kulturowy bardzo szybko ujawniają się różnice dyscyplinarne. Z kolei w potocznych, luźnych, nieformalnych dyskusjach o różnorakich zagadnieniach związanych z głuchymi i głuchotą można dopatrzyć się różnic, przy czym trzeba podkreślić, że różnica to niekoniecznie negacja czy kwestionowanie. Obserwując dyskusje głuchych o jakimś problemie często byłem świadkiem sytuacji, w których przedmiot dyskusji był omawiany przez dyskutantów w różnych kontekstach: wtrącano elementy wiedzy, doświadczenia, sytuacji i kontekstów, które z perspektywy każdej z migających osób były podobne, jednak nie dało się nie odnieść wrażenia, iż każda z nich miała swoją własna perspektywę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz