poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Głusi a visual learning

Co najmniej kilka razy, przy okazji różnego rodzaju wykładów, luźnych rozmów czy tez na zebraniach miałem okazję usłyszeć (lub zobaczyć) osobę, która opisuje zagadnienia nauczania i uczenia się przez głuche dzieci i młodzież. Wiele z tych osób korzysta ze swoistej formy wyobrażenia ludziom dlaczego głusi napotykają trudności w przyswajaniu materiałów - odwołują się do wizualności jako cechy charakterystycznej uczenia się głuchej młodzieży. W anglojęzycznej literaturze na określenie tego zjawiska istnieje specjalne określenie - visual learning (wzrokowe uczenie się), którego przeciwieństwem jest verbal learning (słowne uczenie się). Są to tzw. style uczenia się.

Osoby o których piszę, wykorzystują pojęcie visual learner na potrzeby wyżej wskazanej egzemplifikacji. Tok argumentacji jest zawsze identyczny: ponieważ głusi preferują komunikację za pomocą języka migowego, są visual learners. Niestety, jest to błąd. Styl uczenia się visual learning polega na przyswajaniu informacji z treści wizualnych: animacji, filmów, plansz, rysunków, diagramów, fotografii, wykresów, etc. Wizualizacja treści słownych nie jest domeną uczenia się wzrokowego. Przemawiają za tym dwa argumenty. Pierwszym jest niewielka, niemalże nieistotna korzyść, jaka uczniowie odnoszą z nauki opartej na systemie migowym. Drugą podobna sytuacja, gdy głuchy czyta.

Do tego wpisu jeszcze nieraz wrócę.

wtorek, 5 sierpnia 2014

Głuchota - perspektywy

Pisząc o głuchocie z reguły podkreśla się kontekst dwóch perspektyw: medycznej i kulturowej. Pierwsza powiązana jest z wizją głuchoty jako defektu wymagającego interwencji medycznej wraz z towarzyszącą jej rehabilitacją. Druga z kolei odnosi się do kulturowego ujęcia głuchoty, w której istotą problematyki stają się kwestie związane z zagadnieniami związanymi z kulturą głuchych. Powstaje tu pytanie, czy taki podział wyczerpuje kwestie "perspektywy" w odniesieniu do głuchoty. Wydaje się, że nie, że dwubiegunowy podział na perspektywę medyczną i kulturową jest jedynie szablonem, wzornikiem, punktem szybkiego i uogólnionego odniesienia.

Gdy przyjrzymy się dokładniej, to w każdej z szablonowych perspektyw możemy dostrzec szereg subtelnych różnic. Wewnątrz perspektywy medycznej napotkamy różnorodność: inna będzie perspektywa chirurga wszczepiającego implant, inna audiologa, inna logopedy, jeszcze inna - genetyka. Nie inaczej dzieje się w kontekście kulturowym: perspektywa lingwisty, tłumacza, nauczyciela lub członka społeczności głuchych także może być zupełnie inna. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że co człowiek, to inna perspektywa.

W dyskusjach formalnych różnice perspektyw bardzo łatwo uchwycić, gdyż poza szablonem podziału na kontekst medyczny-kulturowy bardzo szybko ujawniają się różnice dyscyplinarne. Z kolei w potocznych, luźnych, nieformalnych dyskusjach o różnorakich zagadnieniach związanych z głuchymi i głuchotą można dopatrzyć się różnic, przy czym trzeba podkreślić, że różnica to niekoniecznie negacja czy kwestionowanie. Obserwując dyskusje głuchych o jakimś problemie często byłem świadkiem sytuacji, w których przedmiot dyskusji był omawiany przez dyskutantów w różnych kontekstach: wtrącano elementy wiedzy, doświadczenia, sytuacji i kontekstów, które z perspektywy każdej z migających osób były podobne, jednak nie dało się nie odnieść wrażenia, iż każda z nich miała swoją własna perspektywę.